Jarocin festiwal

Jarocin festiwal

W tym artykule omówię line-up, komitet organizacyjny, wpływ na polską scenę punkową i Solidarność. Znajdziesz tu także informacje o historii Jarocina i o tym, skąd wzięła się nazwa festiwalu. Jarocin to pierwszy w Polsce międzynarodowy festiwal rockowy, który jest niezbędnym przystankiem na trasie każdego festiwalu metalowego. Ale czego możesz się spodziewać? Czy jest to prawdziwie polskie wydarzenie, czy tylko kolejny polski festiwal punkowy?

Komitet organizacyjny

Początkowo Komitet Organizacyjny festiwalu w Jarocinie organizował imprezy wokół jakiejś idei lub problemu, np. AIDS. Był to popularny pomysł i był realizowany na początku lat 90. W Gdańsku Solidarność zorganizowała koncert, który był częścią ruchu Anti-Apartheid, a ABADDON zagrał serię koncertów, które wspierały protest przeciwko zaporze w Czorsztynie.

Wcześniej Jarocin był stolicą polskiej muzyki rockowej, a na święto muzyki rockowej przyjeżdżały tysiące fanów. Jednak ostatnia edycja tego festiwalu odbyła się w 1994 roku, a władze PRL-u postanowiły zmienić festiwal, by odpowiadał potrzebom współczesnego przemysłu muzycznego. W line-upie znalazło się kilka zagranicznych zespołów. Festiwal muzyczny okazał się wielkim sukcesem, a skład wykonawców był mieszanką zarówno polskich, jak i zagranicznych artystów.

Co więcej, oryginalność festiwalu zaowocowała także wzrostem zgłoszeń od młodych zespołów. Zachęciło to zespoły do nagrywania swoich najlepszych występów, a komitetowi festiwalowemu udało się zachować imponujące archiwum nagrań demo. Celem organizatorów festiwalu było uczynienie z Jarocina wydarzenia jedynego w swoim rodzaju. Ponadto festiwal rozwinął się i odniósł większy sukces niż kiedykolwiek. Organizatorzy ogłosili plany wydania kolejnych edycji festiwalu, a także kaset zgłoszeniowych i materiałów live.

Lineup

W swoim ostatnim koncercie na Jarocin Festiwal, Slayer rozniósł dom na strzępy. Do zespołu dołączyła na scenie polska grupa Scream Maker. W line-upie wieczoru znaleźli się także Blue Deeps Shorts, Hunter i D.O.A. Będąc jedną z największych nazw w trash metalu, Slayer jest uważany za wielką czwórkę. Z takimi hitami jak “Repentless”, “Firestarter” i wiele innych, zespół z pewnością zadowoli tłum.

Jarocin Festiwal, który powstał na początku lat 80-tych, szybko stał się jednym z najpopularniejszych festiwali rockowych w Europie. Przyciągał tłumy tysięcy fanów z całego świata i w dużej mierze prezentował muzykę, której nie słyszano w Polsce. Niektórzy uważają, że impreza została stworzona przez komunistyczne służby specjalne, by dać niespokojnej młodzieży miejsce do wyrażania siebie bez obaw o przemoc i zastraszanie. Na szczęście festiwal powrócił kilka razy, a co roku występowali na nim nowi artyści.

Ponieważ festiwal był tak popularny, liczba zgłoszeń od młodych zespołów znacznie wzrosła. Jednym ze sposobów na przyciągnięcie większej liczby artystów było wymaganie od zespołów, by wysyłały swoje kasety demo. Ta praktyka zainspirowała młodych muzyków do nagrywania swoich najlepszych utworów i pozwoliła zachować duże archiwum demówek. Jarocin Festiwal był najważniejszym wydarzeniem muzycznym roku i to właśnie festiwal sprawił, że odniósł taki sukces. W końcu festiwal jest niczym bez publiczności.

Wpływ na polską scenę punk

Jarociński festiwal był jednym z pierwszych wydarzeń tego typu, które wywarło głęboki wpływ na polską scenę punkową. W 1989 roku festiwal zgromadził w stolicy Polski setki zespołów, a wiele z nich było aktywnych politycznie. Na przykład zespół SS-20, który powstał przy Zakładach Wytwórczych Polskiej Partii Robotniczej, zmienił później nazwę na Dezerter, co było nawiązaniem do radzieckich rakiet balistycznych z głowicami jądrowymi wycelowanymi w obce stolice.

Festiwal odbył się w czasie, gdy komunistyczny reżim Polski pogrążał się w kryzysie, a młodzież coraz głośniej wyrażała swoje niezadowolenie z tego stanu rzeczy. Ceny żywności gwałtownie rosły, a podstawowe zapasy żywności były na wyczerpaniu. Bezrobocie było wysokie, a niezadowolenie społeczne przerodziło się w protesty pracownicze, które nadzorował związek zawodowy Solidarność. Rząd zareagował wprowadzeniem stanu wojennego, który był egzekwowany przez wojsko i specjalne oddziały policji. Protesty stały się gwałtowne, a festiwal został zawieszony na ponad dekadę.

Czytaj również:   Festiwal filmowy w Gdyni

Po wojnie polska undergroundowa scena muzyczna zmieniła się diametralnie. Muzyka na festiwalu była bardziej eksperymentalna niż kiedykolwiek, łącząc black metal, neo-fool i epickie drony. Ponadto muzyka na festiwalu w Jarocinie była bardziej radykalna niż kiedykolwiek. Pomimo ograniczeń, muzycy potrafili stworzyć poczucie wspólnoty i pisać teksty, które podnosiły na duchu.

Festiwal odegrał też kluczową rolę w rozwoju polskiej sceny punkowej. Wiele zespołów, które powstały w czasie pierwszej fali, zagrało na festiwalu, w tym T. Love i Dzem, który zadebiutował na Jarocinie. Co więcej, Czesław Nieman, ikona polskiego punka, wystąpił na festiwalu, gdzie przyjechał białym Fordem Transitem przy głośnym dopingu.

Jednym z zespołów, który wyrósł z tego festiwalu, jest Post Regiment. Zespół, którego liderem jest Nika, rozwinął swój własny styl hardcore punk. Do swojego brzmienia włączają szybkie rytmy z elementami wschodnioeuropejskimi. Choć piosenki zespołu mogą być dla niektórych onieśmielające, są na tyle zróżnicowane, że spodobają się fanom o różnych gustach. Wytrawni fani polskiej sceny punkowej uznają Post Regiment za bardzo rozrywkowy.

Wpływ na Solidarność

Historia Solidarności jest fascynująca, a sam festiwal stanowi najbardziej wyrazisty przykład polskiej walki z komunizmem. Solidarność to masowy, lewicowy, antypaństwowy ruch, który nosił w sobie zalążki demokratycznej, socjalistycznej alternatywy. Jego głównymi postulatami były autentyczna partycypacja pracownicza i demokratyczna samorządność w ramach gospodarki państwowej. Ruch ten ucieleśniał również ideę uniwersalności, obejmując zarówno pracowników fizycznych, jak i wysoko wykwalifikowanych. Odżegnywał się od rasizmu.

Festiwal był fenomenem kulturowym w bloku wschodnim, konkursem zespołów młodzieżowych. Festiwal był oazą wolności w depresyjnej rzeczywistości społecznej. Intelektualni doradcy Solidarności, głównie antystalinowscy lewicowi radykałowie z lat 60-tych, szukali porozumienia, które zinstytucjonalizowałoby partię i zbliżyło ją do demokracji politycznej. Konserwatyści kulturalni festiwalu wykorzystali to, by odepchnąć sprzeciw szeregowych członków od swoich własnych celów.

Festiwal stał się światowym letnim festiwalem rockowym, a organizatorzy założyli nawet muzeum poświęcone polskiej muzyce. Choć niektórzy wykonawcy uważają tę zmianę za ironiczną i humorystyczną, inni wyrażają niezadowolenie z jej powodu. Trudno jest dostrzec wpływ festiwalu na Solidarność, ponieważ muzyka jest łatwo dostępna wszędzie i nie jest często przesiąknięta jakimś głębokim znaczeniem. Dlatego wiele osób uważa, że celem festiwalu było raczej zdemoralizowanie reżimu niż świętowanie wolności.

Festiwal w Jarocinie był ważnym wydarzeniem w historii polskiej muzyki. Jednak rodzi też dwa złożone pytania. Po pierwsze, jak to było możliwe, że polski reżim pozwolił na zorganizowanie takiego festiwalu? Po drugie, jak różniły się relacje festiwalu z opozycją i muzykami? Ten artykuł zgłębia oba te zagadnienia, by odpowiedzieć na to pytanie. Przyjrzyjmy się kilku kluczowym wydarzeniom w historii festiwalu.

Jeśli chodzi o partie lewicowe i prawicowe, istnieją różnice w ewolucji Solidarności. Podczas gdy frakcja lewicowo-liberalna pozostała mocno liberalna, wierzyła w prymat kapitalizmu nad prawami pracowniczymi. Z drugiej strony, blok nacjonalistyczno-katolicki dążył do stworzenia platformy katolickiego nacjonalizmu. Ostatecznie frakcja lewicowo-liberalna przestała mieć wpływy w Solidarności, a ruch stopniowo wygasł.

Podobne Tematy

Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Związane stanowiska